Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 30

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Erotyka » Niebieskie Oczy
Niebieskie Oczy
jej loki czarnych włosów tak harmonijne
usta stworzone tak by płyneła jej mowa
w oczach całe moje szczęście i bolesne
przyjdź do mnie uczę ciebie tego słowa
lecz szło za mną namaszczenie z domu
owe plwociny spływały z krwią dziadka
szczęśliwe dzieciństwo temu kułackiemu
dziecku zrobiła moja ciotka tak gładka
zachwycali się nią mężczyźni lubieżni
ja także wówczas mając lat niewiele
pożądałem jej kształtów to ją drażni
wypowiada słowa nocnik widzę stale
wspomnienia matrycę uczyć pamiętają
emocje i destrukcja oraz piękło i anioły
skrajności życia krańce czucie przemija
wszystko życie nasze stałem się śmialy
dlaczego się nie dzielić myśl bezkresna
rodzina toż zrobiła owe przedstawienie
kody mesjańskie czarna złość straszna
mi złamała życie to było tak strasznie
piękna nauczycielka tak uszlachetniona
chciałem ją miłować takąż delikatnością
zakradła się w myśli ona nadeszła szalona
w ramionach mych była swoją kobiecością
marze wspominam chłodem wionie morze
mogę teraz kochać owe morskie bałwany
za istnienie objawionego piękna mój Boże
stanąłem na początku drogi ot bezbronny

****

czyż zdołasz kochać mnie w tym bezkresie
wirujących galaktyk komet mgławic chmur
czujesz dreszcz emocji lub pachnacą miętę
maszerują zastępy faraona i pędzą konie
wszystko prawie podlega temu przemijaniu
więc kochaj w życiu przejawy miłości emocji
zapominaj krzywdy wspominaj z uśmiechem
moje to wypociny byłaś mi bliską to uczucie

***

nie pierwszego powleczono po ganku
z piłataowego rozkazu ale nie ostatni
bo zdrada jest wszędzie tam przyjaźń
także rodzi się z bólu tego to istnienia
mandragory pachną cynamon i kwiecie
oblubienica i spełnienia się w bezkresie
naszym losem czucie oraz wytchnienie
nic już to sen śmierci nadchodzi z bólu
miłość nie dla mnie to w końcu pojąłem
a przecież nie byłem nawet tu Aniołem
nie mam żalu rozumiem bycie inaczej
zawsze zmienia zostaje owa samotność
Napisane przez Edward dnia marzec 27 2015
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa