Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 25

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Nadzieja » Nadzieja
Nadzieja

jest teraz niebo błękitne nade mną
prawo moralne wyklucza wszystko
pozostaje mieć dużo owej nadzieji
ale i ona ma też swoją etymologię
pozbawiony odszedłem w niebyt
samotność podała mi swoje usta
sonety do Laury poznaje i recytuję
owa to historię księdza samotnika
który platonicznie ukochał kobietę
i setki sonetów napisał w rozpaczy

miłość jemu była także niełaskawa
poznał zbawienie dotknął wieczności
światło oświetliło duszę prawdą zbawił
na nic wszysko nie potrafię zrozumieć

kocham wszak a zbawienia nie pojąłem
potrzebuję być razem nadzieja zawiodła
prawdy potrzebuje wiem to są marności
brak mi inteligencji owej też zwieżęcości
pozwala ona na wszystko synom ludzkim
zbawionym i szczęśliwym i ogrywającym
wszystko czynią marnym to jest miłość
wydrwienie losu brak obaw kpina kpiną
oni są kochani i pożądani i obdarowani
a mi tak bardzo jak idiocie tego potrzeba
Boże Ty mi nie pomagaj bo ja wówczas
przepadnę z kretesem powloką me ciało
ja zaś nie ogarniam i tego co los niesie
co stalo się moim dzałem na tym świecie

pogodzony ograny zuchwale teraz umieram
nikomu nie potrzebny gdy piszę ostrzegam
ja potrzebuję miłości chcę kochać dotykać
całować twoje stopy ale nie bądź aniolem
jakże inaczej ja pragnę cieleśności twojej
czy potrafię zawrócić z tej trogi rozpaczy
ale ty mnie nie kochasz cieleśnie i w szale
toż duchowe rozpościerasz myśli o nadziei
miłość do słońca hymny i sonety do kobiety
wszedłem na tę drogę a zejść nie potrafię
Napisane przez Edward dnia kwiecień 06 2015
Komentarze
#1 Spoks

dnia maj 08 2015 21:29:09
Pomimo całej tej mowy ogólnej w której dość często powtarzasz wyrażenia;
wszystko, owej, tę, tego,... nic, etc.
wraz z całą paletą bezokoliczników , co nie co ciekawego wyłuskałem;
Np.;
wszedłem na tę drogę a zejść nie potrafię


Tak i nadzieja bywa złudna! Smile
#2 Edward

dnia maj 09 2015 13:38:28
Jak zawsze potrzebny jest odpowiedni charakter..
Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Do Wszystkiego
Twój zapach
Człowiek
Wiersze
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety