Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 21

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Refleksje » Jedni dorastają...
Jedni dorastają...
Jedni dorastają do wiary w Boga
- inni do wiary w siebie

- i to się nazywa
zadufanie

około 1987 r. Wiktor Bulski
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia czerwiec 14 2016
Komentarze
#1 WIKTOR BULSKI

dnia czerwiec 14 2016 01:21:35
Pozdrawiam Cię serdecznie, nie rzucając kamieniami w podeszwy butów.
#2 Edit

dnia czerwiec 14 2016 10:35:09
świetna myśl...zatrzymujeWink
#3 Sekret

dnia czerwiec 14 2016 11:36:37
no i narobiłeś mi dylematów Wiktorze SmileSmileSmileSmile zaczęłam sie zastanawiać czy wystarczająco dorosłam do wiary w Boga, czy z niej nie wyrastam, wiem że mam teraz wiecej wiary w siebie, czy to już zadufanie?SmileSmile
krótko ale jak wiele dylematów SmileSmileSmileSmile
Pozdrawiam
#4 Malgorzata

dnia czerwiec 14 2016 14:38:01
Myślę, że jest tak: zarówno nadmiar "cnoty" jest niszczący dla danej osoby i jej otoczenia jak jej niedostatek. jestem zwolenniczka złotego środka.
#5 Mariusz14

dnia czerwiec 15 2016 01:12:01
Wiara w siebie nie jest zadufaniem Wiktorze. Mylisz pojęcia. Zadufanie to zarozumiałość, czyli zbytnia pewność siebie. Logicznie rzecz ujmując chybiłeś. Smile Nawet przyjmując ukryty sens, to i tak widzę generalizację typu: Nie wierzysz w Boga, bo wolisz wierzyć w siebie, a zatem jesteś kimś w rodzaju Boga. Czy ateiści zgodziliby się z Tobą? Szczerze powątpiewam. Smile
#6 WIKTOR BULSKI

dnia czerwiec 16 2016 21:08:25
Moim zdaniem generalizacja, że ktoś, kto nie wierzy w Boga, bo woli wierzyć w siebie - że jest kimś w rodzaju Boga - nie ma uzasadnienia.Nie widzę tego uzasadnienia ani w europejskim ateiżmie, ani w żadnej z religii uznającej Boga za stwórcę.Tak przynajmniej jest w poznanym nam świecie z naszym dotychczasowym ludzkim doświadczeniem.
W wierszu - mowa jest o dorastaniu... - a zatem dotyczy kogoś kto co najmniej nie miał dostatecznego(potrzebnego) oparcia - ani w sobie, ani w Panu Bogu. Odnajdując kórekolwiek oparcie powinien mieć świadomość, że jego stabilniejsze mentalnie stąpanie opiera się wyłącznie na własnym przeświadczeniu. Przeświadczenie to opierąć się może na osobistym doświadczeniu, ale żaden człowiek nie został poddany doświadczeniom wszelkim z możliwych. Z faktu, ze wiara(jedna i druga) opiera się na przeświadczeniu, z faktu ludzkiej omylności, z możliwości dochodzenia do rozmaitych światopogłądów - wynika, że "trwałóść oparcia" w którymkolwiek z nich - logicznie - jest zadufaniem, czyli zbytnią pewnością siebie, zbytnim przeświadczeniem o swojej mądrości lub o np.stabilnym bezpieczeństwie, wynikającym z własnych lub boskich możliwości. W tym sensie - logicznie - jeden i drugi światopogłąd jest zadufaniem, które w wierszu ma być przeciwstawieniem do zaufania. Nie ma podstaw - logicznych - do pelnego zaufania, a zatem - zakładając, że ufamy w pełni w Boga lub we wlasne możliwości - popadamy w każdej sytuacji w zbytnią pewność siebie, wynikającą z naszego przeświadczenia. Nie chće w ten spośób podważac sensu i potrzeby wiary - i jej mocy sprawczej.
Pozdrawiam Mariuszu! - tak Ciebie, jak i wszystkich czytelników: serdecznie.
#7 WIKTOR BULSKI

dnia lipiec 30 2016 20:07:46
Zaplątałem się kompletnie w tłumaczeniu swego wiersza. Powinienem może jedynie napisać, że zadufaniem w sobie jest wiara w Boga, który za nas miałby załatwić wszystkie sprawy- rozumowanie życzeniowe, a ściślej - roszczeniowe, dyktujące Panu Bogu - porządek świata, który uważamy za właściwy i przez nas oczekiwany.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Wiersze
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri