Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy

Nawigacja

Artykuły » Refleksje » Wigilija... (dwie strony twarzy)

Wigilija... (dwie strony twarzy)

Wigilija... (dwie strony twarzy)



Bo w przyjaźni z nimi żyję...
- zapraszają - samotnego...
- w wigiliję.
Na opłatek - jak do bliskich.
Dzielimy się życzeniami...
są prezenty.... - pod choinką.

I każdy jest - Mikołajem... - uśmiechniętym.

(przecież wiemy: jest Mikołaj!
- na tej Ziemi.
chociaż biskup - został świętym.)

A ludzie... - wciąż tacy sami:
ciągle lubią dobry przykład
chociaż... - czasem... - mało im - zachęty.

I siadamy wnet do stołu
po modlitwie - z kolędami.
Są pierogi - te z kapustą i grzybami.
I jest - ryba:
karp królewski - polski całkiem
jest winiaczek, rozmaite są wódeczki
- Marcin... - zołnierz - z ręką krzepką
rządzi barkiem.- uzupełnia...
- malusienkim... - kieliszeczkom.

Jest kapusta wigilijna i są śledzie
i ziemniaki... - bo tradycja
dobre w biedzie,
- dzisiaj - z dobrą nam polewką:
olej lniany - wytłaczany dla okrasy.
Jest i kutia białoruska,
mak - ze śląska - w pszennych kluskach
dzisiaj - śladu nie ma mięsa ni kiełbasy.

To tradycja - taka polska, jak gościna...
- lewa strona naszej twarzy - godna święta...

to dopiero... - wigilija.

Prawą stronę naszej twarzy... - zapamiętaj.




Wszystkich potraw jest dwanaście
tyle - ilu apostołów,
wolny talerz , wolne krzesło
dla Chrystusa - może zajrzy
może nadejść - kiedy zechce
- siąść do stołu.
Pamiętamy: to Tradycja!
a w niej - miłość.

Obowiąek gospodarza - jest
spełnieniem protokołu.

Nawet Chrystus - może nadejść
jak bezdomny.
Trzeba obmyć, świeżo ubrać
i nakarmić... - i napoić.

Chociaż może schorowany
- siądzie z nami...
i zje z nami, - z nami zaśnie...

- Przemówimy ludzkim głosem...
(- wtedy właśnie)

2017 r.

Komentarze

  1. naamen
    dnia grudzień 31 2017 15:18:43

    "- Przemówimy ludzkim głosem..." nie wiadomo kiedy, ale

    mocno w to wierzę - bo "nadzieja wciąż żyje w nas".
    Z pozdrowieniem noworocznym Smile

  2. Mariusz14
    dnia styczeń 01 2018 04:28:58

    Lubię czytać Twoje teksty, ale nie ukrywam, że przeszkadzają mi błędy interpunkcyjne np. Oprócz nich zapamiętałem "śląsk" z małej litery i "Mikołaja" z wielkiej (z wielkiej piszemy tylko wtedy, jeśli mamy na myśli biskupa, w przypadku dziadka roznoszącego prezenty jest to mała litera) Smile

  3. Spoks
    dnia styczeń 01 2018 16:08:08

    Moim zdaniem jest to wiersz taki w stylu;
    "Czym chata bogata".
    Na pewno znbajdzie się w nim odpowiednie co dla które.
    Od czytającego jedynie zależy które to ze składników czy czynników innych zdegostuje.

    Mi smakuje w całości - Mniam!~ Tiaaa

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!