Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Co najczęściej uaktywnia twoją wenę twórczą?

Miłość

Tęsknota

Gniew

Szczęście

Smutek

Nuda

Chęć stworzenia czegoś nowego

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Fotograf Kartuzy
-Scrapki
Aktualnie online
Gości online: 34

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,116
Najnowszy użytkownik: Soul000

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Refleksje » Bajka o żabieniu z Błoci
Bajka o żabieniu z Błoci
Kumak - żabień rodem z Błoci
towarzystwa pragnął... - troci.

Wciąż nadymał się - rechotał:
już mam dosyć tego błota!..
Mam po dziurki - tej kałuży...
Ja nie będę tu dnia dłuźej!

Mam swój rozum, mam urodę
- pójdę na głęboką wodę!

Pójdę tam - gdzie karpie, sumy:
mam prezencję i mam umysł.

Odradzali przyjaciele.

Zamowili - Mszę! - w Kościele,
by rozumu żabień nabył...
- bo głębiny - nie dla żaby.

Tak mówili, by zrozumiał...
(bo im szkoda było Kuma)
- aby został tam, gdzie trzciny.

Tutaj - wszystkich masz... - z rodziny.

Tłumaczyli... - po dobroci.

Szkoda Ciebie - dobrej żaby,
byś zaginął nam sród troci.

Kumie!- poznaj sedno sprawy:
gdy się znudzą im zabawy
twym kumaniem i rechotem...
- oni Ciebie zmierzą z błotem!

Pierwszy - sum Cię połknie, brzana
na przystawkę
do obiadu lub śniadania.

Żabień - swoje:
mam urodę
pójdę na głęboką wodę...

Do przyjaciół - tak przemówił:
wodny świat - szeroki, długi.
Piękna rzeka i jeziora
od lat - kuszą! - Przyszła pora!

W końcu - powiem wam tę gorzkość...
- Tylko braciom, tylko siostrom
- tak spowiadam... - Aż tak szczerze...
jak się - (d)ufne zwierza - zwierzę:

Zbrzydło stare towarzystwo!
Dość! - piskorzy i karasek!
- żab! - kijanek - wszystkich traszek!
Dość - znajomków... - ich ukłonów,
chrzcin, komunii i imienin!

Byle dalej - od tych domów,
- przypisanych tataraków i korzeni.

Ruszam tam, gdzie trocie, liny.
Żegnam!.. - was! - i wasze trzciny!

- Powiedziałem!.. - tak też zrobię...

............

Skoczył!

- plum...

(- i... - kamień w wodę...)

............

I w szuwarach - cisza trwała.

Nikt nie kumał, nie rechotał...
- jakby martwe były błota.

Wreszcie - z kaczką przyszła plotka,
że żabień... - przykrości spotkał.
W twarz - trzeszczały leszcze, płocie:
twoje miejsce... - ŻABO - w błocie!

Ze łzą w oku już wspominał
stare błota - skryty w trzcinach.

Poznał - prawdę... - toń głęboką.
Wracać chciał! - w rodzinne strony.
- Bo był... - żabą! - Zjadł go okoń
i już nikt nie słyszał o nim.

..............

Szumi trzcina i tatarak:
dobrze żabą być... - w szuwarach...
bo w tej wodzie, gdzie głębiny
- mądry żabień - zmienia image.


01.05.2018 r. Wiktor Bulski
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia maj 14 2018
Komentarze
#1 Jaaga

dnia maj 15 2018 17:19:38
Jak to trudno dostrzec własne szczęście, wciąż gonimy za lepszym a najlepsze już jest, szkoda, że niedostrzeżone. Pięknie napisane Smile
Pozdrawiam
#2 WIKTOR BULSKI

dnia maj 18 2018 21:57:22
Jaago! - dziekuję za chwilę uwagi i komentarz. Do drogi ku lepszemu zawsze musimy się przygotować i nie każdy temu sprosta. Czasami warto docenić wartość naszego malutkiego świata, naszego otoczenia, bo w nim potrafimy się poruszać, mamy ogólną (wiekszą mniejszą) akceptację.
Pozdrawiam serdecznieSmile
#3 Malgorzata

dnia maj 21 2018 11:57:26
Pięknie piszesz. Nie umiem pisać w takim stylu. Podziwiam.
#4 WIKTOR BULSKI

dnia maj 24 2018 00:02:25
Dziękuję Małgosiu. Bardzo miłe jest mi twoje uznanie.
Przyznam, ze ja - nie potrafię pisać, jak Ty. Kazdy z nas ma swój styl, choć przyznam, ze Twoje dawnijsze wiersze - czasem okołochrześcijanskie, czasem o obsrwowanej przyrodzie z obecnością człowieka - były dla mie bardziej czytelne i łatwiejsze..
SerdecznościSmile
P
#5 WIKTOR BULSKI

dnia lipiec 12 2018 21:12:14
Zastanawia mnie, skąd taka "poczytność" tego wiersza. wprawdzie 3000 czytan w internecie to nie jest żadna populaność, ale - zatanawia mnie, dlaczego akurat ten. Czy ktos upatrzył go sobie do klikania? - przypadkowości tutaj nie ma. Snu z powiek mi to nie spędza, ale jeśli ktoś klika dla kliknięć - niech da sobie spokój... - nie uwierzę, ze to jakiś "az tak" wyjątkowy wiersz na tym Portalu.
PozdrawiamSmile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Piękna
Między wspomnieniem ...
Odchodzę
pośród łąk nieskoszo...
Twoje piersi
Chorągiewka, (Granad...
Spadek
Z uśmiechem
Nie umieram
Benito...
Ziarenko
Miłości moja
Jesteś kobietą
Taniec jaskółek
Dojrzała
Deszczowy poranek
Zmarszczki na wodzie
Kusiciel
Jestem więc jestem
Zapach mirabelki
Bajka o żabieniu z B...
To serce?
Nicość
Baranek
Dzikość serca
Kolory
Zielone morze
Ty jesteś
Okruszynka
Piątek w pracy
Stacja "Szalonych Ka...
Niestrudzona
Wiosna
Słowa
Awers i rewers
Litości
Bywa
Z nadzieją.
Krzyk
Nicość
W szczelinie
Śmierć nadejdzie sama
Samotność w tłumie
A jednak miłość
bez komentarza
Łzy
Lekkość namalowana
Lim-erotyki
Duch
Szept