Dwie krople rosy
Dwie krople krwi
Dwa ciała
Dwie dusze
w jedno złączone...
Gdy odejdziesz, tak cicho,
jak odchodzi sen -
Nie będzie już nic,
Bezsensownych pustych słów,
Nie będzie też Gwiazd,
ani Nadziei prowadzącej do upadku...
Zabraknie też łez,
płomieni rozświetlających Twoją ciemność
i najbliższych skupionych
wokół krzyża, pod którym
samotnie leżysz...
Kochanku minionego czasu,
bezkresnych marzeń
i grzesznej wolności,
w objęciach czarnookiej
wybranki swego serca
usłyszysz
nieśmiertelną pieśń starego
Indianina
i krzyk orła pośród chmur...
Wreszcie wrócisz do domu...



także bra nocka i kolorowych senków 

Mi się to zdarza cały czas np, taki mały roztrzepaniec ze mnie
kojarzy mnie się (niestety) z reklamą batona mars.
tak serio to jakoś mnie się nie podoba,
nie ma nic w sobie ciekawego, nie rusza mnie.
pozdrawiam serdecznie