Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 40

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Proza » Zapiski przerywane codziennością cz. III (Do Niego)
Zapiski przerywane codziennością cz. III (Do Niego)
Tego dnia było zimno, wiał silny wiatr, który rozwiewał poły jej płaszcza i sprawiał, że co chwilę Agi wchodziła do jakiegoś sklepu, by się ogrzać. Po kilkudniowym dotrzymywaniu towarzystwa chorej Matyldzie, musiała wreszcie wyjść. Nie znosiła siedzenia w domu, uwielbiała wędrować. Nie dlatego by być wśród ludzi, nie, ona lubiła samotne wypady. Najchętniej spacerowałaby po lesie czy po polach ,ale cóż mieszkała w mieście. Kiedyś, kiedy miała naście lat, a jej koleżanki spotykały się z chłopakami, ona lubiła wypuszczać się na długie spacery po lubelskim, nieczynnym poligonie wojskowym. Godzinami chodziła pomiędzy olchami, brzozami, łanami żyta, wśród bławatów i kąkoli. Wzdychała w niebo objadając się soczystymi jeżynami, czy słodkimi poziomkami. Ale dziś nawet tam stały domy. Zewsząd otaczał ją murowany świat. Agi tęskniła za tym widokiem sprzed lat. Choć może bardziej za tymi latami tęskniła. Teraz nie wypadało jej włóczyć się godzinami po polach r30; .
Dziś cały dzień spędziła spacerując po ulicach. Miała czas, dopiero wieczorem musiała odebrać Tusię z baletu. Tusia niebawem skończy dwanaście lat, ale Agi nadal wychodzi po nią, by przynajmniej teraz dopóki wcześnie robiło się ciemno, nie musiała chodzić sama.
Dobrze już zmarznięta, weszła do kościoła. Do tego samego, do którego wstępowała będąc w liceum. Potem bywała w nim z maleńką Tusią, kiedy dwa razu w tygodniu jeździła do "Kaniorowej" z sześcioletnią Matyldę. Wtedy modliła się gorąco. Jak większość, była katoliczką i jak większość, nie miała w sobie wiary na tyle, by zawsze żyć zgodnie z nauką Kościoła. By każdego dnia, każdej chwili, pamiętać o swoim Stwórcy. Przeważnie w chwilach trudnych, w kłopotach i zmartwieniach, przypominała sobie o Nim. Wtedy klękała i modliła się żarliwie. Albo w tych licznych w życiu momentach zauroczenia światem-padała na kolana i długo rozmawiała z Bogiem. Wpadając w różne stany emocji , mówiła o tym co czuje, dziękowała, że tyle jej daje, że jest cierpliwy, że pozwala kochać, że zabrania nienawidzić, że r30;r30;..żer30;r30;..że. Dziś prosiła go o to by być lepszym człowiekiem i o pracę. Od pół roku prosiła o pracę. Traciła już nadzieję, a co gorsza powoli traciła wiarę w siebie. On widocznie miał inne plany.
Niespodziewanie poczuła, że chce do Niego napisać. Usiadła więc w jednej z dębowych ław, pustego niemalże o tej porze dnia kościoła Kapucynów, wyjęła notes i nakreśliła parę słów:

Do Niego

Ty mi Boże te chwile dajesz
Te upadki, wzloty
Serc uniesienia o poranku
Słońca srebrne-zimowe
Uśmiech na drodze leżący
Kolor nieba, śnieg, mróz
Radość wielką i smutek ciężki

Ty mi Boże każesz co dzień
Wielbić i nad światem
Płacząc dziękować
Za dobroć-piękno
Przedpołudniowe chmury
Kolor nieba, zieleń, zapach
Radość wielką i smutek ciężki
...odchodzę

Ty mi Boże oblewasz nogi
Falą morską, słoną
O zmroku układasz mi w sercu
słodycz rozkoszną-chłodną
I wlewasz nadzieję
Kolor nieba, bryzę, blask
Radość wielką i smutek ciężki

Ty mi Boże pomóż proszę
Dostrzec sens i drogę
Zobaczyć gwieździstą po zmroku
Zimny spokój-zapomnienie
Przemokłe do dna jesieni
Kolor nieba, wiatr, świst
Radość wielką i smutek ciężki
...żegnaj

Myślała, że zapomniała, nie chciała przecież do tego wracać, ale to wspomnienie było zbyt świeże. Trudno jej było zapomnieć, zbyt wiele przeszła. Pewnie długo pozostanie w niej pamięć o tym, jak kilka miesięcy wcześniej zdiagnozowano u niej groźną "usterkę" w mózgu. Płakała, modliła się-nigdy tak często nie rozmawiała z Bogiem. Godziła się z losem, żegnała ze światem, planowała własny pogrzeb, myślała o przyszłości dziewczynek. Później, kiedy okazało się, że to jedynie błąd w interpretacji badania, Agi powróciła do narzekania. A przecież była zdrowa i pierwszy raz w życiu robiła to co lubi najbardziej. To co zawsze ją fascynowało: odwiedzała galerie, oglądała wystawy, robiła biżuterię. pisała, lub na nowo urządzała dom. Gdyby jeszcze potrafiła z tego żyć. Prosiła dziś także o to, pragnęła tego, takie życie pochłaniało ją do reszty, budowało w niej szczęście.
Napisane przez Beata Cichocka dnia kwiecień 19 2011
Komentarze
#1 Orchidis

dnia kwiecień 22 2011 20:01:47
Świetnie napisane.
Wciągnęło mnie .

Czekam na więcej Wink
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa