Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 27

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Bóg » Jesień
Jesień
Ważyć słowa, które już onegdaj zważono i zaprawdę poznawać - to co prawdą...
Co jest prawdą dla mnie - to nie koniecznie prawda tego świata???
Ja zachwycam się jesienią i zadziwia mnie nierozumność, moja nierozumność...
Przemijamy i nic do mnie nie dociera,
nie interesuje mnie ból, nieuchronność,
zamiast wrażliwości staje się tępy.
Zamiast miłości, zgoda na samotność,
na wchłanianie zapachu zwiędłych liści,
które pamiętam jako przejaw piękna.
I nic po nas nie zostanie a zobojętnienie
pozostaje nazywane świętą obojętnością?
Nie!
To przecież mili się zdrada z miłością,
wszystko widzę, ślepy z wyboru!
Napisane przez Edward dnia październik 06 2012
Komentarze
#1 Edward

dnia październik 06 2012 18:38:21
myli się zdrada a nie "mili" - to błąd za który przepraszam.
#2 mamusia45

dnia październik 07 2012 14:17:48
Nic tak jak jesień pokazuje nam przemijanie...z godn ością i pięknem w czystej nienaruszonej postaci. Często to nasz wewnętrzny bunt sprawia, że stajemy się ślepi z wyboru...a może to jednak nie do końca prawda?
#3 gem

dnia październik 07 2012 17:03:22
Troszkę prozą zanosi, ale dość ciekawe zwierzenia. Tak, w pisaniu indywidualność jest niezbędna. Bo...to jesteś Ty i tylko Ty.Smile
#4 Edit

dnia październik 07 2012 19:13:51
Przemijamy i nic do mnie nie dociera,
nie interesuje mnie ból, nieuchronność,
zamiast wrażliwości staje się tępy.
Zamiast miłości, zgoda na samotność,
na wchłanianie zapachu zwiędłych liści,
które pamiętam jako przejaw piękna.
I nic po nas nie zostanie a zobojętnienie
pozostaje nazywane świętą obojętnością?

Ten fragment jest najlepszyCool

pozdrawiamSmile
#5 Edward

dnia październik 07 2012 20:20:05
Dziękuje za wyrażenie swoich opinii.
#6 kinga d

dnia październik 08 2012 21:31:08
a mnie się podoba taka penetracja własnej duszySmile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa