Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 29

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Erotyka » Jutra nie będzie
Jutra nie będzie
Jutra nie będzie,
ponieważ przeminiemy?
Smutku nie będzie, kochamy
a świat nie zauważy, niczym obraz
gdy nie namalowany, nie istnieje?
Nazwane, namalowane
powołane przez nas byty,
czy są przejawem mądrości?
Wiecznej mądrości,
która nie przemija...
Śniłem o kobiecie,
patrzyłem w jej oczy
i chciałem dotknąć jej piersi,
byłem nagi,
było wiele kobiet...
Miałem trafić do więzienia,
za chęć dotknięcia?
Szukał mnie kapral,
nie mógł znaleźć,
gdyż
byłem nagi...
Marzyłem o bliskości
a stałem się niewidzialnym,
mój sen nie pozwala mi
na marzenia - to wyższa forma dyscypliny.
Więc już nie wiem, gdzie jestem
w czym przejawia się istnienie?
....
I to co przyszło na mnie,
przyjść może na ciebie..
to jak umieranie,
przemijamy waśnie
i
SPÓJRZ!
Czy Jezus pożądał?
Był jak lansowany przez kościół bałwan
a tylko bezmyślnością silni, możemy
zapomnieć o istocie naszego bytu..
O MIŁOŚCI,
nie tego nie potrafimy,
zwichnięci jak kostka
nie pozwala tańczyć
a
ja tańczyłem ze zwichniętą kostką
do białego rana, nie zostałem
w szpitalu.
Teraz pobolewa, ale nie żałuję
lubiłem tańczyć do białego rana.
Patrzeć w twoje oczy i jak mgła
osaczać, dotykać i być obok
z dala, zawsze tylko patrzeć..
Nie dotykać, odchodzić,
przepraszać, że mnie nie było?!
Ot mgła - to moje bóstwo.
Napisane przez Edward dnia październik 22 2012
Komentarze
#1 Edit

dnia październik 23 2012 08:59:43
hmmm król jest nagi - krzyknął ktoś z tłumuPfft

jakoś mnie tu nic nie podnieca siedzę czytam i nic...nie rusza...trochę nawet zniechęca...marzysz o kobiecie a za chwilę miałem ich wiele...i rada...nie mieszaj w to Jezusa...Cool

jakby taka wyrwana kartka z pamiętnika...


PozdrawiamCool
#2 kinga d

dnia październik 24 2012 10:30:23
kilka dobrych myśli uchwyciłam, ale nabałaganiłeś strasznie Pfft
#3 Edward

dnia październik 25 2012 11:07:07
Dziękuje uprzejmie - to niedobrze!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa