Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 27

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Życie » Ballada o świecie astralnym
Ballada o świecie astralnym
Elektroda : Część numer Akumulator
Faza Gwiazdy : biały karzeł

Szukając wolności czuję się jak rybka na haczyku rozglądająca się za wehikułem czasu
Widzę bezradność i porażkę, widzę morze, z którego mnie wyławiają,
I którego głęboka czerwień, nie zamieni się nigdy w lazurową utopię
Niczym Obcy przybyły na Ziemię z swej planety obdarzony wilczym szokiem
Tak jak ta rybka płynę po życiu, i nagle Ja się topię!
I nikt nie pomoże, już nigdy.
Co to za rybka, która pływać nie umie? słyszę głos w nocy przenikliwy.
One są już koło mojej szyby.
Czy zaprosić je, jeśli goście z nich wieczni?
Czy otworzyć okna do krypty Tajemnic?

Po srebrzystej tafli mgły, snujecie swe dusze
Jesteśmy przyjaciółmi, czy po prostu stanowię jedną z lilii różanych na sznurze?
Po krysztale zwierciadeł, wzywacie nocną burzę
Jesteśmy nierozłączni? Ten sam ród? A może chcecie mnie tylko uwieść?

Boję się wam otworzyć okna.

Elektroda : Część Numer 2 : Lampa elektronowa
Faza Gwiazdy : Czerwony Olbrzym

A co jeśli dzisiaj nie obudzę się, snując o choć małej dawce endorfiny ?
A po co mam się budzić, jak jestem w pół-martwa,?
Jak przestraszone dziecko, uciekając od astralnej winy?
A wy pukacie do moich okien, noc jak każda - szkaradna
W lustrach uwięzione.
Jedną noc o tyle proszę!
Choćby spędzoną na łonie samotności, lecz spokojną,
A z drugiej strony, czy samotność może być spokojna?

Mieliście mi zastąpić ludzi
Tymczasem zastępujecie horrory

Jedna noc. Tyle od życia pragnę.
Czwarta nad ranem.
Powtarzać sen, który nigdy nie nadszedł.
W wiązadle życia, w wiązadle zwierciadeł.
Pragnęłam jedynie odkryć prawdę,
A teraz już nie wiem, co prawdą, a co fałszem
Czeka na mnie pokój, pokój bez klamek
Bym nie mogła już nigdy wyjść, z pokoju zwierciadeł.
Dotykam Śmierci, dotykam dziwadeł.
A może to Śmierć dotyka mnie?

Elektroda : Część numer 3 : Ogniwo galwaniczne
Faza Gwiazdy : Cefeida

Zegar tyka odmierzając sekundy mego życia na werandzie.
A może mam doceniać to, że jeszcze słyszę, aż za wyraźnie,
Te wskazówki mej śmierci te dwa pierścienie,
Areszt domowy zmienił swoje znaczenie.
(Tak jak wszystko w moim życiu
Pluralistycznym kłamstwa odbiciu)

Pragnęłam mieć pałac samotnością zbudowany
Gdzie byłabym Władcą Marionetek
A ten pałac stał się moim lochem twardo zabudowanym
A ja marionetką strachu i lusterek.

Taka żądza specyficznej likantropii
Żądza posiadania władzy ostatnią lianą
Taka chęć wymarzonej utopii
Gdzie pneuma byłaby marihuaną
I razem biegalibyśmy po Nieskończoności
Nie patrząc co Bóg by powiedział na to.

Elektroda : Część Numer 4 : Elektroencefalograf
Faza gwiazdy: *Supernowa

Moja nadzieja popełniła samobójstwo w mgle wczorajszych snów
Pójść w jej ślady, czy zapalić ogień znów?
Wybucham tworząc mgławice
I kiedyś zobaczycie mnie może na Niebie przez teleskop
Popatrzycie i powiecie- To ta gwiazda! domysły w Okół szerząc
I nikt nie dojdzie ładu w chaosie wszechświata bezkresnego
Czy to ona jest mgławicą czy jej częścią ciała ruchomego
I nikt nie dojdzie ładu w porządku codzienności
Jak ta dziewczynka mogła oddać się w świat ciemności

Ona to zrobiła kochani,
nawiązując pakt z duchami
Jednak mimo legend o tym, że świat tamten jest ciemnością szkaradną,
Ona zrozumiała, że tylko tam naprawdę świeci się światło.
(A inne wszystko jest iluzją, świecącą blaskiem odbitym
Który nigdy nie pozna prawdy wierząc w pradawne mity)

*Supernowa - zjawisko wybuchającej gwiazdy; śmierć gwiazdy

Nie jest to ballada czystej krwi, jednakże wiersz, którego nazwałam jej mianem, z względu na długość oraz synkretyzm międzyrodzajowy.
Napisane przez War dnia listopad 18 2012
Komentarze
#1 Edward

dnia listopad 18 2012 12:50:27
Ot i mamy problem, metafizyka.Smile
#2 Atri

dnia listopad 18 2012 13:45:26
Niezły przyczynek w temacie kosmologii Smile ale pominęłaś kilka faz gwiezdnego życia, a może raczej stanów istnienia tych gazowych Istot Smile I chcąc zachować chronologię etapów rozwoju lub umierania gwiazd warto poznać co je czeka w zależności od WielkościSmile...żeby nie rozbłysnąć właśnie jak Supernowa i nie pozostawić po sobie tylko rozszerzającej się mgławicy, niknącej w perspektywie eonów czasu a być jak Cefeida i roztaczać blask w regularnych błyskach geniuszu Smile ...a tak poza tym to ciekawe rozważania filozoficzno-egzystencjalne. Z pewnością nie należy od Ciebie oczekiwać motylków Grin
#3 Jazon Din Alt

dnia listopad 19 2012 00:52:57
Niezbadane są wyroki Wszechświata jak i ludzkiej wyobraźni...:-) Brakuje mi tu jeszcze fizyki
kwantowej, która bombarduje neurozłącza przenosząc ową osobliwość przez kolaps grawitacyjny w inne stany świadomości...:-) Ciekawe rozwiązanie twórcze jak dla mnie :-)
#4 kinga d

dnia listopad 19 2012 14:15:55
Hmmm coś w tym jest tyle tylko napiszęWink
#5 PAUL GRANT

dnia listopad 19 2012 22:02:03
kosmologia i Wszechświat z innego punktu widzenia ?
czemu nie !
Wink
#6 Malgorzata

dnia listopad 21 2012 21:13:29
Niepokojąco dobre.

Malgorzata
#7 mamusia45

dnia listopad 22 2012 12:46:00
Ciekawie to napisałeś , jesteś zatem synkretykiem, a to raczej rzadka cecha. Można ja pewnie wyuczyc ale samorodny synkretyzm poparty potem wiedzą to juz perełkaSmile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa