Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 42

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Proza » Podróż
Podróż
P O D R Ó Ż

Właśnie wracały. Miasto w samym środku największego ruchu było sparaliżowane. Nieśmiałe podmuchy wiosny mieszały się z lodowatym wiatrem, który wcinał się w lekkie kurtki z nieprzyjemnym poślizgiem. W dodatku był kurz a zakola burego piasku, ciągnącego od budowy metra, chlastały po nogach. Czuć było zapach spalin, ludzkiego potu i zmęczenia.
To wszystko wirowało w głowie, wierciło w nosie. Chciały wtulić brody w liche kołnierze i odpocząć.
Na linii do centrum był korek. Ociężałe tramwaje tworzyły długi zygzak, aż do Intrako. Niespokojni ludzie ocierali się o siebie, rozglądali z rozdraznieniem na wszystkie strony, wyrzucali z siebie skrótowe, sprzeczne sygnały - tam trzeba biec, tego się uczepić, jechać naprzód, zawracać. Zmęczony tłum.
Rozdzieliły się. Mocniejsza wpychała tę z chorą nogą do tramwaju, aż ciżba wchłonęła kobietę w swój gąszcz jak śliwkę...i zamknęła się nad nią. Pierwsza z trudem wyszarpnęła się z ogona napierających pasażerów i rozejrzała za sposobem pokonania trzech przystanków.
Z drugiej strony placu stał rząd zasapanych czerwonych jamników. Wepchneła się w 171, które dojeżdżało do centrum i ułożyła ciało w znak zapytania; głowę nad starszą kobietą, klatkę piersiową przed wysokim człowiekiem z plecakiem, nogi pod nastolatką z końskim ogonem.
Czy staje przy metrze ? Tak, odpowiedziała dziewczyna z rezygnacją.
Przypomniało jej się pewne wydarzenie z przed 20 lat. Późna zima, blade słońce, zziębnięty nos, długi powrót do domu. Kołysała się wtedy, wraz z tłumem, jak w kolebce z kamieniami.
Autobus stał w korkach, więc trochę drzemała. Wreszcie - chwila napięcia, wyostrzonej uwagi i...wysiadka. Spotkały się na patelni, pod metrem.
Ta druga czekała, rozglądała się. Nie była pewna, czy pierwsza jechała razem z nią, na innym piętrze tramwajowego przekładańca, czy też została na przystanku.
Poszły po chleb i masło do sklepu w podziemiu a potem na peron. Na dole przelewało się mrowisko. Strumienie ludzkie krzyżowały się. Ruch w górę i w dół, w poprzek i wzdłuż - falistymi drganiami.
Pomruk nadjeżdżającego pociągu. Ta z chorą nogą rzuca się po schodach, żeby dopaść drzwi. Wbija się w nie i pociąga...torebkę pierwszej. Drzwi zatrzaskują się na torebce.
Ludzie napinają mięśnie i z trudem rozwierają automatyczne drzwi - wciągają właścicielkę torebki.
Nieco obita, wpada do wagonu i z rozpędu siada na podłodze. Po chwili zostają posadzone na ławkach. Jedna po jednej stronie, druga po przeciwnej. Rozdziela je tłum.
Co można robić w zatłoczonym metrze ? Spać, czytać, wąchać sąsiadów albo czyścić komórkę z niepotrzebnych wiadomości. Chora zajęła się telefonem. Czasami też czyta w metrze materiały potrzebne do pracy.
Pociąg unosi w przód ich dzień - ku nocy, która daje pewne ukojenie.
Powrót do domu. Trzeba zajrzeć do komputera, zanim zjedzą po kanapce i wypiją po szklance herbaty. W poczcie każdej z nich są dwa maile z Centrali.
"Szanowni Państwo", pisze prezes firmy. "Z okazji Świąt Wielkanocnych przesyłamy Wam moc serdecznych życzeń - wesołego jajka oraz zdrowia, sił i optymizmu na cały rok 2012"
Drugi mail jest następujący:
"Z powodu niewykonania w obecnym kwartale, minimum 75 proc. złożonego planu nowej produkcji, odbieramy Pani 25 proc. obsługiwanych przez Panią polis. Opieka nad Pani klientami będzie przekazana doradcom, którzy zdobyli wystarczającą liczbę nowych, obiecujących prospektów"
Jajko, ukraszone pięknymi kogutkami i palemkami toczy się po stole...
Napisane przez Malgorzata dnia listopad 21 2012
Komentarze
#1 Edit

dnia listopad 22 2012 13:51:28
Świetny kawałekSmileI ta puenta....Brawa

PozdrawiamSmile
#2 kinga d

dnia listopad 22 2012 18:38:23
samo życie, świetnie uchwycona rzeczywistość, z mojej strony gratki Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa