Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
który cytat jest Ci najbliższy?

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.

Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.

Pokój bez książek to jak ciało bez duszy

Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Strzeż się tego, kto czytał tylko jedną książkę.

Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi.

Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.

Przyjaciele
-Strona ACY.pl
-Fotograf Kartuzy
Aktualnie online
Gości online: 28

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 2,388
Najnowszy użytkownik: szjtk44813

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Tam, gdzie czai się zło
2. On.

Pamiętam, gdy po raz pierwszy przesłuchiwałem Ewelinę. Po krótkim wstępie o początkach swojego talentu zaczęła dalej opowiadać o pierwszych dniach w Warszawie z niezwykłym przejęciem.
*
Na wyjazd do stolicy namówiły mnie koleżanki z akademika. Na początku miałam trudności z nawiązaniem znajomości. Zresztą podobnie było w poprzednich szkołach. W pokoju mieszkałam z dwiema dziewczynami: Dorotą i Martyną. Pewnego wieczoru dziewczyny kupiły większą ilość alkoholu, aby lepiej się zintegrować.
Najpierw poszliśmy poszaleć na dyskotekę, a później gdy wróciłyśmy Martyna zaczęła rozmowę:
- Świetnie się bawiłam, nie wiedziałam Dorota, że tak świetnie tańczysz! Gdzieś się uczyłaś?
- Powiedzmy. Moja mama była kiedyś zawodową tancerką, pokazała mi kilka trików, ale mnie taniec osobiście nie pociąga.
Martyna wówczas spojrzała na mnie:
- A ty, co przed nami ukrywasz?
Musiałam wypić dodatkowe dwa kieliszki wódki, aby wyznać swoja przeszłość.
- Podobno kiedyś dobrze śpiewałam.
Bez jakichkolwiek zachęt wstałam i zaczęłam śpiewać. Choć po wypiciu kilku głębszych miałam nieco ochrypły głos, to dziewczyny siedziały z otwartymi ustami i słuchały. Pierwszy raz wówczas od zakończenia podstawówki zaśpiewałam dla kogoś. Przypomniały mi się stare czasy. Znów wróciło przyjemne uczucie, że ktoś mnie słucha.
Dziewczyny oczywiście po tym wieczorze od razu zaczęły namawiać mnie do uczestnictwa w castingu do czwartej edycji tego programu muzycznego.
Po dość długich namowach zgodziłam się z nimi pojechać do stolicy, gdzie organizowany był ostatni casting.
Do kolejnego etapu dostałam się bez problemu. Organizatorzy programu zapewniły mi miejsce w hotelu na czas dalszych eliminacji. Moje nowe koleżanki wówczas musiały mnie opuścić. Nie miały aż tyle pieniędzy, żeby też zameldować się w hotelu, ale obiecały dzwonić.
Po zameldowaniu w hotelu, podczas gdy wypakowywałam swoje rzeczy od razu ktoś zapukał do jej drzwi. Wówczas wszedł On - mój ideał faceta: wysoki, brunet z nieco dłuższymi czarnymi włosami i widocznym około czterodniowym zarostem. Jego śniada cera doskonale kontrastowała z białą koszulą w paski, którą miał na sobie. W lewej ręce trzymał piękny bukiet róż. Zaszokowana nie wiedziałam co powiedzieć. Serce zaczęło mi bić szybciej. On odezwał się pierwszy:
- Mam na imię Darek
- Ewelina - Odpowiedziałam dość cicho podając dłoń z myślą, że chce tylko się przywitać, lecz on ją pocałował. Następnie uśmiechnął się zniewalająco i spojrzał na bukiet.
- Dla mojej piękności. Od cichego wielbiciela.
- Słucham? - Spytałam nieco zmieszana.
- Tak jest napisane na bileciku w środku.
Podał mi róże i wówczas zauważyłam mały bilecik w środku. Szybko rzuciłam na niego wzrokiem. Napis był wydrukowany.
- Ledwo zaczęłaś śpiewać, a już masz cichego wielbiciela. No, no - nieźle.
Czułam jak się czerwienię jednocześnie upodobniając się do róż, które trzymałam.
- To chyba jakiś wygłup, przyznaj się, że to Ty zrobiłeś.
- Ja zauważyłem po prostu ten bukiet przed drzwiami i postanowiłem wręczyć go właścicielce. Bo to było jasne, że tak piękne róże mogą być adresowane tylko i wyłącznie dla równie piękniej, o ile nie piękniejszej kobiety.
Wtedy nie chcąc, żeby zobaczył jak się zawstydziła, odwróciła się mówiąc:
- Lepiej wstawię je do wazonu.
- Jestem zameldowany w pokoju obok. Dziś wieczorem robię razem z moim kolegą Sebastianem wieczór powitalny. Będzie jeszcze kilka ludzi. Ciebie też zapraszam. Zacznie się to w moim pokoju, więc nie będziesz miała daleko.
- To ten z którym tak często Cię widuje?
- Tak. Znamy się od dziecka. Śpiewaliśmy razem w zespole przez kilka lat. Oboje twierdzimy, że należysz do osób, które mają największą szanse, żeby wygrać tą edycje programu.
- Daj spokój, wszyscy mamy równe szanse.
- Zgadza się. Jednak niewielu może poszczyć się aż takim głosem.
- To kto według Ciebie jeszcze oprócz mnie niby ma największą szansę?
- Ja, Karolina, Natalia i Daniel.
- Nie wierzę Ci.
- Zatem przyjdź dziś na naszą imprezę powitalną, a przekonasz się, co sądzą o tym inni.
Mówiąc to odgarnął kosmyk włosów, który bezwładnie opadając przed chwilą zakrył część jego twarzy. I znów się uśmiechnął. Nie mogłam odmówić.
- W porządku. O której się zaczyna ta impreza?
- Wpadnij tak o 22:00.
- Tak późno?
- To jakiś problem?
- Nie, nie - Po prostu jestem zmęczona. Nie wiem, czy czasem nie zasnę wcześniej.
- Zatem do zobaczenia.
Po czym odwrócił się i wyszedł. A ja usiadłam z wrażenia. Moje serce nadal biło niezwykle szybko.
*
Wtedy właśnie zamilkła. Zauważyłem, że w jej oczach pojawiły się łzy.
- Spokojnie- Odezwałem się po chwili - Opowiedz teraz co wydarzyło się na tej imprezie.

-----------
C.D.N.


autor: Resor
Edit dnia sierpień 21 2012
Komentarze
#1 blogersis13

dnia sierpień 21 2012 15:42:57
zaczytałam się...i się skończyło Sad no czekam z niecierpliwością na kolejną część Smile
#2 Resor

dnia sierpień 21 2012 19:59:17
To dobrze Wink
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Zamknąć
pamiętasz pierwszy...
w deszczu
***
Baron Traum 1
Chorągwie Pana Boga
Rzecz już się stała
Bajka o żołnierzyku
życiowa piosenka
wartość człowieka
BÓL
konwaliami
za pięć piąta
test
Wołam grzechu.
zgodny
Dla P. Beaty...
rok (nie)milosierdzia
poslaniec
Baron Traum
Fatamorgana
zaczekam po-stronie
Ogród
i dzisiaj widzę...
Pożegnanie z rakiem
Smutne tęsknoty upar...
Do... - Mariusza
Kobiecość i męskość
coraz bliżej piekieł
Słońce stało w zenic...
Uzależnienie
Babcia
Szept samobójcy
Samotność
Alicji Leśnej
aniolot
to czasem wolno...
Połowa
drugi tom twarzy
Realizm to, czy mrzo...
nim upadniesz
Z W Ą T P I E N I E ?
paniom
Jedni dorastają...
Ego
powrócę piosenką
równowaga d
Jeśli o dłoni myślał...
*****
sztuka latania